poniedziałek, 26 marca 2012

18 maja 2004 19:30 finał PP Lech Poznań - Legia Warszawa 2-0

No i nadszedł dzień wielkiego rewanżu za porażkę 1,5 miesiąca wcześniej. Tym razem jednak stawka meczu 3 razy większa, mianowicie finał Pucharu Polski. Szansa na pierwszy sukces od bardzo dawna. Dla mnie mały jubileusz czyli mecz numer 10 w karierze, no i działo się...Jeśli dobrze pamiętam to na stadionie byłem dobrze ponad 2 godziny przed meczem, aby w kotle zająć jak najlepsze miejsce, a dobrze godzinę przed meczem stadion już pękał w szwach i był maksymalnie wypchany jak tylko się dało :)

Sam mecz to wręcz przezajebista 1 połowa meczu, gdzie 2 bramki załadował PR9 :), druga połowa to raczej trzymanie wyniku i 2-0 zostało dowiezione do końca!!




Ciekawie, a wręcz specyficznie było wtedy na trybunach. Kilka dni przed meczem miłościwie nam panujący Grobelny, stwierdził że nie wpuści na stadion kibiców Legii, generalnie bo tak...Mimo całej nienawiści między nami, postanowiono się jednak dogadać i na stadion na przekór wszsytkim weszła ok 200 osobowa grupa Legionistów. W związku z tym w imię wyższych celów mecz odbył się bez bluzgów, a przed meczem na płycie boiska jeden z nas odczytał taki oto apel do trybun:


Zdjęcia z trybun:





Dowody obecności :) :




2 tygodnie później nastąpił rewanż, co prawda przegrany, ale tylko 0-1 i puchar trafił we właściwe ręce :) Osobiście na nim nie byłem, ale emocje nawet przed TV sięgały zenitu, całą drogę po upragniony puchar obserwowało wtedy WTK, i powstał zapis, który do dziś jest najlepszą pamiątką po tamtym sukcesie. Fragment z przerwy, który przeszedł do historii za sprawą jednego stwierdzenia :) :


Jest też i zdjęcie po meczu, gdzie Kaczor intonuje wiadomą piosenkę :), jaki on musiał mieć tupet, żeby potem iśc grać do Legii?...


A dzień po powrocie piłkarzy, nastąpiła kumulacja radości, czyli przejazd otwartego autobusu przez miasto, potem fiesta na Rynku, gdzie prym wiódł Maciej Scherfchen, który z balkonu ratusza rzucił prawie wszystko co miał na sobie :D, a potem klimatyczny przemarsz przez miasto z robioną co chwila falą :)




PUCHAR JEST NASZ, TEN PUCHAR DO LECHA NALEŻY!! NIE DAMY NIKOMU. NIE DAMY NIKOMU TEN PUCHAR DO LECHA NALEŻY!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz